Śląscy Samorządowcy idą do Sejmu. Własny komitet i jasny cel: silny głos regionu w Warszawie.
2026-03-19
Podczas Zebrania Walnego Śląskiego Stowarzyszenia Samorządowego, które odbyło się 19 marca 2026 roku, podjęto decyzję o starcie Śląskich Samorządowców w wyborach parlamentarnych w 2027 roku z własnego komitetu wyborczego pod nazwą Śląscy Samorządowcy.
To wyraźny sygnał: ruch samorządowy ze Śląska Opolskiego chce działać również na poziomie krajowym i walczyć o realny wpływ na decyzje podejmowane w Warszawie.
Śląscy Samorządowcy zapowiadają, że chcą być reprezentacją regionu, jego mieszkańców i lokalnych wspólnot w parlamencie. Hasło #BliskoLudzkichSpraw, które towarzyszy ich działalności samorządowej, ma stać się również fundamentem pracy parlamentarnej.
„Po dyskusji na forum Śląskiego Stowarzyszenia Samorządowego i na mocy dzisiejszego głosowania podjęliśmy decyzję, że do wyborów parlamentarnych w 2027 roku przystąpimy z własnym komitetem pod nazwą – co chyba nie jest zaskoczeniem – Śląscy Samorządowcy” – podkreśla Łukasz Jastrzembski.
Decyzja o starcie z własnego komitetu została poprzedzona dyskusją wewnątrz środowiska samorządowego. Jak podkreślają liderzy ruchu, wybór tej formuły pozwala połączyć dwa ważne elementy tożsamości regionu: silną samorządność oraz wielokulturowość, która od pokoleń jest naturalnym elementem życia na Śląsku Opolskim.
„Jako Śląscy Samorządowcy nigdy nie ukrywaliśmy tego, że wielu z nas jest związanych czy też bezpośrednio reprezentuje mniejszość niemiecką. Dlatego też będąc konsekwentnym zdecydowaliśmy się na kontynuację modelu współpracy, który funkcjonował już w wyborach samorządowych. Komitet wyborczy zostanie utworzony przez naszych członków będących jednocześnie członkami mniejszości niemieckiej, dzięki czemu będziemy mogli skorzystać z możliwości zwolnienia z progu wyborczego,” – dodaje Jastrzembski.
Rozwiązanie to jest zgodne z obowiązującym w Polsce od lat prawem wyborczym, które przewiduje zwolnienie komitetów reprezentujących mniejszości narodowe z pięcioprocentowego progu wyborczego w wyborach do Sejmu.
„Pójście do wyborów z własnym komitetem mniejszościowym pod szyldem Śląskich Samorządowców to dla nas szansą na zaakcentowanie obecności największej mniejszości regionalnej, jaką jest mniejszość niemiecka i uwrażliwienie na wszystkie sprawy regionalne” – mówi Zuzanna Donath-Kasiura.
„Coraz bardziej ubolewamy nad tym, że przy malejącej liczbie posłów reprezentujących nasz region w Warszawie ubywa jednocześnie tych, którzy są z nim silnie emocjonalnie, rodzinnie i zawodowo związani. Wiemy też, ilu mamy dziś reprezentantów spoza naszego regionu, a ilu posłów, którzy międzyczasie już w województwie opolskim nie mieszkają. Wspierając nasz komitet mieszkańcy będą mieli gwarancję, że dla naszych kandydatek i kandydatów centrum życia to Województwo opolskie – nasz region”– dodaje.
Śląscy Samorządowcy podkreślają, że ich kandydatki i kandydaci to przede wszystkim praktycy samorządu – osoby, które na co dzień odpowiadają za funkcjonowanie gmin, powiatów, województwa i instytucji publicznych.
„Każdy z nas jest samorządowcem i startujemy w wyborach do parlamentu, aby usprawniać rzeczy, które z naszej perspektywy nie funkcjonują dobrze. Jako praktycy widzimy wiele rozwiązań, które wymagają korekty – choćby kwestie organizacji transportu publicznego czy zasad finansowania inwestycji drogowych. To doświadczenie chcemy przenieść na poziom parlamentarny” – podkreśla Hubert Ibrom.
Jak mówił Andrzej Kasiura: Jesteśmy lokalnymi menedżerami, zarządzamy dużą firmą pod nazwą gmina. Wiemy jak rozwiązywać problemy, wiemy jak dbać o sprawy wszystkich mieszkańców. My nie jesteśmy członkami żadnej partii i to daje gwarancję, że o tych lokalnych sprawach naszych hajmatów będziemy zawsze z troską walczyli i dbali o naszych mieszkańców.
Wśród tematów, które znajdą się w programie wyborczym ruchu, wymieniane są m.in.:
– silniejsza pozycja samorządu, – rozwój gospodarczy regionów, – wsparcie lokalnych przedsiębiorstw, – stabilne nauczanie i rozwój edukacji języka mniejszości niemieckiej oraz edukacji regionalnej, – działania na rzecz języka śląskiego, – reorganizacja systemu ochrony zdrowia w obliczu zmian demograficznych, – nowe rozwiązania dla transportu publicznego i infrastruktury regionalnej.
Region opolski jest najmniejszym województwem w Polsce, a jego reprezentacja parlamentarna od lat należy do najmniej licznych w kraju. Tym większe znaczenie ma to, aby głos regionu był wyraźny i reprezentowany przez osoby rzeczywiście związane z lokalną społecznością.
O niej powiedział Waldemar Gaida – Szanowni Państwo, to co w gminach, to także w powiatach, ta Polska powiatowa jest coraz bardziej istotna, ważniejsza. To ona jednoczy działania samorządów, to ona usprawnia komunikację, to ona tworzy federacje, które walczą o dobre szpitale i dobre zdrowie tych mieszkańców.
– Nasi przyszłe kandydatki i kandydaci to ludzie stąd – tu żyją, tu pracują, tu wychowują swoje dzieci i tu budują swoją przyszłość – mówi Edyta Gola – Dlatego jako Śląscy Samorządowcy rozumiemy potrzeby mieszkańców i apeluję do mieszkanek i mieszkańców już dzisiaj: wybierajmy regionalnie. Wybierajmy ludzi, którzy naprawdę znają nasze problemy i chcą o nie walczyć. Tylko wtedy nasz głos będzie w Warszawie słyszalny, a nasz region będzie miał realną szansę na rozwój. Chcemy wprowadzić do parlamentu silny, niezależny głos regionu – konsekwentnie działający #BliskoLudzkichSpraw.
Decyzja o starcie w wyborach z własnym komitetem jest kolejnym etapem rozwoju największego dziś ruchu samorządowego w regionie oraz naturalną konsekwencją wieloletniej współpracy środowisk lokalnych liderów, samorządowców i przedstawicieli mniejszości niemieckiej na Śląsku.
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Podczas Zebrania Walnego Śląskiego Stowarzyszenia Samorządowego, które odbyło się 19 marca 2026 roku, podjęto decyzję o starcie Śląskich Samorządowców w wyborach parlamentarnych w 2027 roku z własnego komitetu wyborczego pod nazwą Śląscy Samorządowcy.
To wyraźny sygnał: ruch samorządowy ze Śląska Opolskiego chce działać również na poziomie krajowym i walczyć o realny wpływ na decyzje podejmowane w Warszawie.
Śląscy Samorządowcy zapowiadają, że chcą być reprezentacją regionu, jego mieszkańców i lokalnych wspólnot w parlamencie. Hasło #BliskoLudzkichSpraw, które towarzyszy ich działalności samorządowej, ma stać się również fundamentem pracy parlamentarnej.
„Po dyskusji na forum Śląskiego Stowarzyszenia Samorządowego i na mocy dzisiejszego głosowania podjęliśmy decyzję, że do wyborów parlamentarnych w 2027 roku przystąpimy z własnym komitetem pod nazwą – co chyba nie jest zaskoczeniem – Śląscy Samorządowcy” – podkreśla Łukasz Jastrzembski.
Decyzja o starcie z własnego komitetu została poprzedzona dyskusją wewnątrz środowiska samorządowego. Jak podkreślają liderzy ruchu, wybór tej formuły pozwala połączyć dwa ważne elementy tożsamości regionu: silną samorządność oraz wielokulturowość, która od pokoleń jest naturalnym elementem życia na Śląsku Opolskim.
„Jako Śląscy Samorządowcy nigdy nie ukrywaliśmy tego, że wielu z nas jest związanych czy też bezpośrednio reprezentuje mniejszość niemiecką. Dlatego też będąc konsekwentnym zdecydowaliśmy się na kontynuację modelu współpracy, który funkcjonował już w wyborach samorządowych. Komitet wyborczy zostanie utworzony przez naszych członków będących jednocześnie członkami mniejszości niemieckiej, dzięki czemu będziemy mogli skorzystać z możliwości zwolnienia z progu wyborczego,” – dodaje Jastrzembski.
Rozwiązanie to jest zgodne z obowiązującym w Polsce od lat prawem wyborczym, które przewiduje zwolnienie komitetów reprezentujących mniejszości narodowe z pięcioprocentowego progu wyborczego w wyborach do Sejmu.
„Pójście do wyborów z własnym komitetem mniejszościowym pod szyldem Śląskich Samorządowców to dla nas szansą na zaakcentowanie obecności największej mniejszości regionalnej, jaką jest mniejszość niemiecka i uwrażliwienie na wszystkie sprawy regionalne” – mówi Zuzanna Donath-Kasiura.
„Coraz bardziej ubolewamy nad tym, że przy malejącej liczbie posłów reprezentujących nasz region w Warszawie ubywa jednocześnie tych, którzy są z nim silnie emocjonalnie, rodzinnie i zawodowo związani. Wiemy też, ilu mamy dziś reprezentantów spoza naszego regionu, a ilu posłów, którzy międzyczasie już w województwie opolskim nie mieszkają. Wspierając nasz komitet mieszkańcy będą mieli gwarancję, że dla naszych kandydatek i kandydatów centrum życia to Województwo opolskie – nasz region”– dodaje.
Śląscy Samorządowcy podkreślają, że ich kandydatki i kandydaci to przede wszystkim praktycy samorządu – osoby, które na co dzień odpowiadają za funkcjonowanie gmin, powiatów, województwa i instytucji publicznych.
„Każdy z nas jest samorządowcem i startujemy w wyborach do parlamentu, aby usprawniać rzeczy, które z naszej perspektywy nie funkcjonują dobrze. Jako praktycy widzimy wiele rozwiązań, które wymagają korekty – choćby kwestie organizacji transportu publicznego czy zasad finansowania inwestycji drogowych. To doświadczenie chcemy przenieść na poziom parlamentarny” – podkreśla Hubert Ibrom.
Jak mówił Andrzej Kasiura: Jesteśmy lokalnymi menedżerami, zarządzamy dużą firmą pod nazwą gmina. Wiemy jak rozwiązywać problemy, wiemy jak dbać o sprawy wszystkich mieszkańców. My nie jesteśmy członkami żadnej partii i to daje gwarancję, że o tych lokalnych sprawach naszych hajmatów będziemy zawsze z troską walczyli i dbali o naszych mieszkańców.
Wśród tematów, które znajdą się w programie wyborczym ruchu, wymieniane są m.in.:
– silniejsza pozycja samorządu,
– rozwój gospodarczy regionów,
– wsparcie lokalnych przedsiębiorstw,
– stabilne nauczanie i rozwój edukacji języka mniejszości niemieckiej oraz edukacji regionalnej,
– działania na rzecz języka śląskiego,
– reorganizacja systemu ochrony zdrowia w obliczu zmian demograficznych,
– nowe rozwiązania dla transportu publicznego i infrastruktury regionalnej.
Region opolski jest najmniejszym województwem w Polsce, a jego reprezentacja parlamentarna od lat należy do najmniej licznych w kraju. Tym większe znaczenie ma to, aby głos regionu był wyraźny i reprezentowany przez osoby rzeczywiście związane z lokalną społecznością.
O niej powiedział Waldemar Gaida – Szanowni Państwo, to co w gminach, to także w powiatach, ta Polska powiatowa jest coraz bardziej istotna, ważniejsza. To ona jednoczy działania samorządów, to ona usprawnia komunikację, to ona tworzy federacje, które walczą o dobre szpitale i dobre zdrowie tych mieszkańców.
– Nasi przyszłe kandydatki i kandydaci to ludzie stąd – tu żyją, tu pracują, tu wychowują swoje dzieci i tu budują swoją przyszłość – mówi Edyta Gola – Dlatego jako Śląscy Samorządowcy rozumiemy potrzeby mieszkańców i apeluję do mieszkanek i mieszkańców już dzisiaj: wybierajmy regionalnie. Wybierajmy ludzi, którzy naprawdę znają nasze problemy i chcą o nie walczyć. Tylko wtedy nasz głos będzie w Warszawie słyszalny, a nasz region będzie miał realną szansę na rozwój. Chcemy wprowadzić do parlamentu silny, niezależny głos regionu – konsekwentnie działający #BliskoLudzkichSpraw.
Decyzja o starcie w wyborach z własnym komitetem jest kolejnym etapem rozwoju największego dziś ruchu samorządowego w regionie oraz naturalną konsekwencją wieloletniej współpracy środowisk lokalnych liderów, samorządowców i przedstawicieli mniejszości niemieckiej na Śląsku.